Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wakacyjny reset i pierwszy weekend oddzielnie

Najnowsze posty

Tych błędów nie chcesz popełnić

Ten rok jest intensywny, a to dopiero luty. Czasami nie da się wszystkiego ze sobą pogodzić. Jeszcze w grudniu myślałam,że ten rok będzie dla bloga wyjątkowy, ale niestety najbardziej jednak trzeba skupić się na życiu realnym,a nie internetowym. Jak już ostatnio wspominałam jestem w trakcie kursy, który zajmuje mój cały wolny czas. Do końca został mi jeszcze miesiąc, a nauki dość dużo jeżeli chce się coś zapamiętać. Dodatkowo  nie jest łatwo, kiedy córka jest tak bardzo przywiązana do mamy jak moja Róża.  Siedzimy w domu dopiero drugi miesiąc,ale już widzę,że będzie problem z ponownym pójściem do przedszkola.

Jak wspomniałam, chciałam aby to był rok dla bloga. Właściwie jeszcze nic straconego mam jeszcze czas do grudnia. Na pewno znajdzie się jakaś garstka osób, zastanawiających się jak może być ciężko znaleźć pięć minut na napisanie posta. Zacznijmy więc od tego, że posta nie pisze się w ciągu pięciu minut. Często wymaga to od nas przygotowania dobrej jakości fotografii,a przede wsz…

Dziecko, pies i ja

Psiak to najwierniejszy przyjaciel dla człowieka jaki istnieje. Chyba każdy miał marzenie w dzieciństwie, aby mieć swojego czworonoga. Należy pamiętać, że to nie jest zabawka, lecz obowiązek podobnie jak dziecko.  Przygoda Róży z pieskami zaczęła się jakoś miesiąc po skończeniu roku. Wtedy powitaliśmy Bellę. Była urocza i kochana,miała tylko dwie wady: rozrywanie worków na śmieci i wynoszenie ich na całe mieszkanie, oraz przegryzanie smoków. Mimo to skradła nasze serca, a z Różą była bardzo przywiązana. Niestety w wakacje suczka się rozchorowała i mimo wizyty u weterynarza i podania leków, zdechła.  Przez kolejny czas nie decydowałam się na psa, ponieważ pracowałam i wiedziałam, że nie będzie czasu, aby się nim zajmować. Teraz, kiedy ponownie jestem na bezrobociu i pełnię funkcję pani domu (lub kury domowej-jak kto woli) zdecydowałam się na małą towarzyszkę. Dodatkowo pomógł mi w tym fakt, że nasz nowy domownik jest spokrewniony z Bellą ( siostrzenica).  Musiałam wziąć pod uwagę fakt…

Nie potrzebujesz medalu aby być dobrą mamą

Trochę z opóźnieniem witamy Was w nowym roku. Brak naszej aktywności związany jest z tym,że obecnie jestem w trakcie kursu internetowego i właśnie na to poświęcam każdą wolną chwile, a jest takich na prawdę mało przy energicznym dwulatku. 

Killa dni temu przegladałam facebook'a i napotkałam się na wpis z pytaniem jak idealne matki wszystko ogarniają, mają porządek w domu i szczęśliwe dzieci. Temat dał mi trochę do myślenia i utwierdziłam się w przekonaniu, że prawdziwa ze mnie mama nie na medal. Czysto w moim domu jest jedynie w momencie,kiedy dziecko już śpi, ale od tego też zdarza się odstąpić. Są dni, kiedy moje dziecko nie ma drzemki w dzień. Dni, kiedy moje dziecko krzyczy i płacze. Oh zdarza się też obiad dość późną porą. Czy na prawdę jestem aż tak złą panią domu i matką ? Po kilku dniach przemyśleń stwierdzam,że nie. W domu jest bałagan, ale za to dziecko jest szczęśliwe wśród porozrzucanych zabawek w czasie zabawy z mamą. Dziecko nie chce spać w dzień bo akurat tak dużo …

Pożegnanie starego roku i powitanie nowego

Grudzień.. Nie tylko czas świąt, ale także pora największej imprezy- sylwester. Co 12 miesięcy zmienia się jakaś cyferka na końcu daty. Wraz z tą zmianą liczymy na zmiany w naszym życiu, które mają przynieść nasze postanowienia noworoczne. Co 12 miesięcy robimy podsumowanie co udało nam się zmienić. W moim podsumowaniu rok temu był fakt, iż rok 2017 najwięcej zmienił moje życie. Zostałam mamą a to daje wywrócenie o 360 stopni. Niestety w tym roku jest inaczej. Rok 2018 przyniósł mi największą stratę-moje drugie dzieciątko. Całe szczęście, że było też kilka dobrych wydarzeń, np pierwsze urodziny Różyczki, oraz staż w pracy. Patrząc na te szczęśliwe chwile chciałabym, aby następny rok był dla nas łaskawy. Aby dał nam dużo radości i mało łez. Te kolejne 12 miesięcy zaczynam bez standardowego postanowienia jakim jest zadbanie o sylwetkę. Dość  oszukiwania samej siebie,że będę systematyczna w ćwiczeniach. W tym roku stawiam sobie nowe cele. 


Wracając do tej całej największej imprezy w rok…

Salon świąteczny nie na medal

Mimo,że jestem mamą  i święta to już nie tylko prezenty, ale także sprzątanie i przygotowywanie potraw to jednak jest coś co nadal sprawia w tym czasie przyjemność. Największa przyjemność to fakt, że tyle wolnych dni jest tylko dla rodziny, ale poza tym zostało coś z młodszych lat. Chyba jak każdy uwielbiałam ubieranie choinki i kupowanie świątecznych ozdób. I tak zostało do dziś. Wszystkie sklepy stały się jeszcze bardziej kolorowe i świecące, czym jak co roku przyciągały moją uwagę.

Tegoroczne ozdoby, upiększają nasz salon. Tam spędzimy rodzinny czas przy stole no i oczywiście oglądając Kevina. Dlatego najbardziej postawiłam na te pomieszczenie. Tak, aby było czuć ten świąteczny nastrój.














Macie na swoich blogach posty z dekoracjami Waszych mieszkań? Jeśli tak, podawajcie linki w komentarzach!
Mamanienamedal w social mediach Instagram Facebook

Jak umilić sobie zimowe dni

Grudzień ma w sobie coś takiego,że już od pierwszego dnia zaczynamy myśleć o świętach. Co kilka dni możemy kupować jakieś drobiazgi, a na koniec i tak okazuje się , że wszystko zostało nam na ostatnią chwilę. Świąteczna bieganina pochłania nasz czas, przynosi zmęczenie i zero rezultatów. Wiecie biorąc pod uwagę przykład mamy nie na medal..Dom został wysprzątany już kilka razy,ale jak to przy dziecku codziennie robi się bałagan od nowa. Prezenty niby kupione, a wciąż coś dokupuję. Podobnie jest z zakupami spożywczymi, a najbardziej z tymi całymi pierdołkami ozdobnymi. No bo tyle fajnych rzeczy to jak tu czegoś nie kupić?

A co byście powiedziały jakby tak na chwile człowiek zapomniał o tym, że do świąt już tylko kilka dni? Jakby tak chociaż na chwilę wyluzować? Położyć dziecko spać i zamiast w tym czasie kończyć sprzątanie to zrobić coś co nas zrelaksuje? Fajnie tak oderwać się od tych obowiązków i zapomnieć o mrozie za oknem prawda?  Dlatego też przychodzę z tym postem, zamiast kolejn…